Fundacja Międzynarodowy Instytut Społeczno-Kulturalny _ Miejskie Centrum Kulturalne w Lipnie

Fundacja Międzynarodowy Instytut Społeczno-Kulturalny

Fundacja Międzynarodowy Instytut Społeczno-Kulturalny 

21.03.2025 - 01.05.2025

Miejskie Centrum Kulturalne w Lipnie we współpracy z Fundacją Międzynarodowy Instytut Społeczno-Kulturalny 


Wystawa 

KARTKI POCZTOWE Z KOLEKCJI DANIELA NORBERTA JANKOWSKIEGO I JEGO POCZTÓWKI AUTORSKIE

Pierwsze kartki pocztowe powstały w 2 połowie XIX wieku. W opracowaniach z dziedziny kultury materialnej podawane są różne daty. Według Władysława powiedzieć że Kopalińskiego* pierwsza kartka pocztowa powstała w roku 1869 na terenie ówczesnej monarchii austro-węgierskiej. Autor nie podaje okoliczności ani też miejsca powstania i nazwiska pomysłodawcy.

Z kolei Maria Ziółkowska** uważa iż stało się to nieco później, bo podczas wojny Francusko-pruskiej 1870-71 przez nieznanego z nazwiska cenzora poczty polowej. Uznał on iż korespondencja z frontu ma być krótka, rzeczowa, oraz dotyczyć tylko spraw najważniej- szych. Wyszedł też ze słusznego wniosku iż ocenzurowanie żołnierskiego listu napisane- go na niedużej kartce bez koperty, usprawni i ułatwi pracę cenzora. Nie będzie konieczne otwieranie kopert i czytanie długaśnych listów..Wystarczy tylko kilka chwil aby się zapoznać z listem ,oraz przybić pieczątkę cenzorską lub napisać zgodę na wysłanie. Być może fakt iż kartka pocztowa wysyłana była bez koperty, a więc odkryta, spowodował iż w języku rosyjskim nazwa widokówki lub kartki pocztowej, brzmi ,,otkrytka”.

Wojskowy sposób pisania listów przyjął się w życiu cywilnym. Wszyscy cierpiący na wstręt do pisania długich epistoł mogli od tej pory wysyłać w wiat krótkie wiadomości 

Pierwsze kartki pocztowe nie przypominały tych, jakie znamy. Były to po prostu nieduże kawałki kartonu z nadrukiem w języku danego kraju, informującym iż jest to kartka poczt owa, a więc krewna listu, i należy traktować ją na równi z listem. Z czasem na jednej stro nie kartki zaczyna pojawiać się jakiś rodzaj ilustracji. Można powiedzieć iż kartka pocztowa uzyskała ,, temat’ lub jak kto woli ,,oprawę graficzną”.

Tematy były / i nadal są / rozmaite. Zabytki, reprodukcje obrazów znanych malarzy, portrety sławnych osób, dowcipne rysuneczki, a także różne widoki miast. Być może właśnie od tych ostatnich powstało słowo ,,widokówka” . A skoro jesteśmy już przy kwestiach język owych, to warto wiedzieć iż termin ,,pocztówka” zawdzięczamy naszemu wybitne-mu pisarzowi nobliście Henrykowi Sienkiewiczowi.

Kartki pocztowe szybko stały się przedmiotem kolekcjonerskim. Oprócz uczniów, pocztówki zbierali też ludzie dorośli. Zbieranie kartek pocztowych przestało być zabawą zagranicznej ciekawostki której oddawali się kilkunastoletni chłopcy. Stało się rzeczą poważną, a zbieracze starali się stale powiększać i uzupełniać swoje zbiory. Zaczęto też organizować wystawy o charakterze międzynarodowym. .Jedna z pierwszych takich wystaw odbyła się w Nicei w 1899 roku. Pierwsza wystawa na ziemiach polskich odbyła się w Warszawie w 1900 roku.***

 Historia co jaki czas zatacza koło. W sierpniu 1914 roku wybucha I wojna światowa, nazywana też Wielką Wojną. Kartka pocztowa znów wędruje na wojnę. Projektowana przez specjalne armijne oddziały propagandowe, kolorowa pocztówka wysyłana przez żołnierzy często z odległych miejsc, informuje najbliższych o losie nadawcy. Opatrzona pieczątką wojskowego cenzora, donosi w krótkich słowach: ,,Jestem zdrów i cały. Czuję się dobrze” lub wysłana z pułkowego lazaretu, donosi o odniesionych ranach.

Pierwsza ze światowych wojen spowodowała pojawienie się nowych krajów, w tym ponowny powrót Polski na mapy świata. Lecz pomimo uzyskania niepodległości trzeba było jeszcze ustalić formalne granice państwa. Pojawiły się pocztówki nawołujące do obrony wieżo ustalanych granic. Przykładem mogą być pocztówki z okresu plebiscytów na Górnym Śląsku, nawołujące do głosowania za przyłączeniem Śląska do Polski. Oglądać je można w Muzeum Czynu Powstańczego na Górze św. Anny. 

W okresie międzywojennym kartka pocztowa, zwłaszcza wysłana gdzie z daleka, zwłaszcza z zagranicznej podróży, oznaczała nie tylko pamięć o adresacie. Była także podkreśleniem swego statusu. Miała informować adresata: ,, Jestem zbyt zajęty aby napisać list. Do ceń więc moje starania”

W 1939 roku wybucha kolejna wojna światowa. Pojawia się wtedy nowy rodzaj kartek pocztowych. To korespondencja z niemieckich obozów jenieckich. Regulamin obozu określał do ilu listów ma prawo jeniec. Do korespondencji służyły specjalne, składane na połowę kartki. Na zewnątrz było miejsce na adres, wewnątrz arkusza-koperty miejsce na korespondencje. Tak jak kartki z frontu, była ona cenzurowana. Nie można też było pisać o szczegółach swego pobytu w obozie. Dozwolony był pewien schemat w rodzaju ,,Jestem zdrów, czuję się dobrze, pozdrawiam…” Kartkę zatwierdzoną przez obozową cenzurę, co potwierdzał stosowny stempel, można było wysłać bliskim.

W latach 60-ych do 80-ych XX wieku w krajach Bloku Wschodniego pojawia się specyficzny wynalazek. Jest to pocztówka dźwiękowa****. Na kawałku specjalnego plastiku zostaje dokonane nagranie, które odtwarza igła gramofonu poruszająca się po specjalnych rowkach.

Początkowo na pocztówce umieszczana była tylko jedna piosenka, krajowego lub zagranicznego wykonawcy. Najwyżej cenione – dosłownie i w przenośni - były pocztówki z nagraniami zachodnich wykonawców. Kartki takie były nieco większe od swoich papierowych odpowiedniczek. Z czasem pojawiał się na nich jaki nadruk, ale bywały też bez jakichkolwiek ozdób, w kolorze plastiku użytego do ich wytłoczenia. Posiadały własne papierowe koperty, lecz wysyłanie ich komuś zdarzało się sporadycznie. Pocztówki ta-kie nie służyły do korespondencji. Były traktowane jak mini płyty gramofonowe, mniejszy i tańszy odpowiednik winyli.

W czasach nam współczesnych powstała swego rodzaju hybryda, potomek dawnych pocztówek dźwiękowych. Są to składane kartki pocztowe, mające zamontowany specjalny mechanizm który po otwarciu kartki wygrywa krótką melodyjkę. Może to być hejnał mariacki, fragment popularnej kolędy, lub ,,Sto lat!” lub angielskie ,,Happy birthday!”

Kartki takie, także trochę większe od standartowych, sprzedawane są w zestawie wraz z własną kopertą.

Lata 70-te XX wieku to kolejny wynalazek w dziedzinie kartek pocztowych. Są to widoobcojęzyczkówki trójwymiarowe, nieco większe od tradycyjnych, z obrazkiem pokrytym specjalną folią, powodującą wrażenie głębi. Pośród takich kartek pojawiały się też nieco bardziej zaawansowane technicznie wynalazki. Stosowano je kartkach erotycznych. Patrząc na ta ką kartkę pod odpowiednim kątem widać było goły biust widocznej na niej modelki. Gdy patrzyło się normalnie, modelka miała na sobie zapiętą bluzkę.

Kartki takie, erotyczne i zwyczajne, przywożone z Europy Zachodniej, stanowiły poszukiwany i dosyć trudno dostępny, przedmiot kolekcjonerski.

Kolejny rodzaj pocztówek to serie tematyczne. Często dotyczyły one sztuki. Posiadały specjalną obwolutę wewnątrz której wydrukowany był krótki tekst –informacja o przed stawianych na kartkach obiektach, a w przypadku reprodukcji malarstwa krótka notka o artyście.    

Kartki takie posiadały nadrukowane miejsce na znaczek pocztowy, oraz rubryki na adres

Jednak w formie tradycyjnej korzystano z nich rzadko. Traktowano je podobnie jak serię znaczków pocztowych. Trzymano je jako całość i nie dzielono na drobniejsze części.

Serie takie sprzedawane były w księgarniach Empiku, wraz z płytami i prasą zagraniczną

Podobne serie kartek można też było kupić w kasach biletowych muzeów.

Osobna grupa kartek to egzemplarze upamiętniające jakie ważne wydarzenie. Przykładem mogą być okolicznościowe kartki wydawane przez Pocztę Polską z okazji kolejnych piel Grzymek do Polski papieża Jana Pawła II. Poczta stemplowała je specjalnym okolicznościowym datownikiem.

Przykładem upamiętniania innego ważnego wydarzenia były pocztówki wydane z okazji 80-ej rocznicy wymarszu na front I Kompanii Kadrowej.

Bywały też okolicznościowe kartki wydawane z okazji mało prestiżowych zdarzeń. Przykładem takiego działania były kartki ze specjalnym okolicznościowym datownikiem wydane z okazji ustawienia w Nowej Hucie pomnika Włodzimierza Lenina. Wydarzenie trudno zaliczyć do prestiżowych, niemniej jednak powstała okolicznościowa kartka.

Dodać też wypada iż pocztówki spełniały rolę dekoracji wnętrz. W latach 70-ych i wczesnych 80-ych XX wieku, w wielu urzędach można było zobaczyć umieszczane na służbowym biurku osłonięte szklaną tafla, kolorowe pocztówki. Największą estymą cie szyły się zagraniczne, czy to przywiezione z turystycznego wyjazdu, czy też przesłane przez kogo z rodziny, lub zaprzyjaźnioną osobę.

Przez wiele lat w USA i w Anglii modne były dekoracje wykonane z kartek bożonarodzeniowych. Ustawiano je w saloniku, na gzymsie kominka lub na blacie komody Zasadą było ,,Im więcej, tym lepiej”, a między zaprzyjaźnionymi paniami domu toczyła się cicha rywalizacja o to, która ma więcej kartek i czyje są ładniejsze.

Wydawać by się mogło iż czasy obecne to zmierzch tradycyjnych kartek pocztowych.

Większość ludzi zarzuciła pisanie i wysyłanie tradycyjnych listów i kartek. Życzenia przesyłane są mailem lub SMS-em, ewentualnie za pomocą dostępnych w Internecie wirtualnych kartek.

Mimo to różnego rodzaju kartki korespondencyjne nie zniknęły z obiegu. Na poczcie i w księgarniach, oraz sklepach z pamiątkami i upominkami, wciąż możemy kupić kartkę z widokiem miasta, gratulacjami z okazji kolejnych urodzin, kartki imieninowe, z okazji urodzenia dziecka, świąteczne, walentynkowe, oraz na wszelkie chyba okazje i okoliczności życiowe. A wszystko to w pełnej gamie kolorów i rozmiarów.

Osobny rodzaj to kartki autorskie. Jedne to wykonywane przez plastyków profesjonalistów. Czasem sprzedawane są w ich galeriach autorskich, czasem wysyłane lub dawane zaprzyjaźnionym osobom, czasem sprzedawane lub wystawiane w galeriach wraz z inny mi, większymi pracami.

Do grupy pocztówek autorskich należą pokazywane wraz z kolekcją dawnych kartek, te wykonane przez Daniela Norberta Jankowskiego. Warto poświęcić im chwilę czasu i uwagi, konfrontując pokazywane na wystawie dwa światy. Choć na pierwszy rzut oka różne i odległe od siebie, to jednak w pewnym stopniu bliskie sobie i wzajemnie się uzupełniające.


Andrzej Nazar

Kurator sztuki 



Przypisy 

Władysław Kopaliński ,, Opowieści o rzeczach powszednich”:Oficyna Wydawnicza RYTM Warszawa 1998



 ** Maria Ziółkowska ,, Skąd my to mamy. Dzieje przedmiotów codziennego użytku” Nasza Księgarnia Warszawa 1975


*** ibidem s.149


**** WIKIPEDIA dostęp 18.II.2025


www.polandngo.org


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Prace plastyczne dzieci z Ukrainy

Fundacja Międzynarodowy Instytut Społeczno-Kulturalny _ ekspozycja terakoty

Elio Daniel Rodríguez - ALAS DEL NOROESTE: RETRATOS DE LIBERTAD